Jazda na rowerze w spódnicy – jak jeździć, żeby było wygodnie i bezpiecznie?

Wiele osób wybiera rower jako środek transportu na przykład do pracy czy szkoły. W związku z tym, nie każdy jeździ na rowerze w sportowym stroju i obuwiu, zwłaszcza w warunkach miejskich. Na rowerze można wyglądać ładnie i stylowo, i wcale nie trzeba wydawać majątku na specjalne akcesoria i wyposażenie jednośladu. Część kobiet decyduje się na jazdę na rowerze w spódnicy, ale czy to w ogóle jest bezpieczne i wygodne? Tak, ale po pewnymi warunkami! Jaką spódnicę najlepiej wybrać i jak jeździć w niej na rowerze?

Odpowiedni typ roweru

Żeby na jednośladzie dało się jeździć w spódnicy, najlepiej wybrać rower miejski, koniecznie damską wersję. Rama takiego roweru jest znacznie obniżona w taki sposób, że nawet w spódnicy nikt nie powinien mieć problemów z wsiadaniem i zsiadaniem z jednośladu. Dla wygody lepiej wybrać rower z dosyć szerokim, miękkim siodełkiem. Przydadzą się również osłony na ruchome elementy roweru, na przykład łańcuch. Dzięki temu można uniknąć sytuacji, w której długa spódnica czy sukienka zaplącze się w elementy napędu. Warto też wyposażyć rower w osłonę tylnego koła. Ważne jest również to, żeby rower był wyposażony w przerzutki, dzięki czemu jazda będzie łatwiejsza i przyjemniejsza.

Jak jeździć na rowerze w spódnicy?

Przede wszystkim trzeba odpowiednio dostosować spódnicę do jazdy, tak żeby nie plątała się w nogach i nie krępowała ruchów. Trzeba pamiętać, że komfort i bezpieczeństwo powinny być zawsze na pierwszym miejscu, więc nie warto zakładać na rower warstwowej, bardzo szerokiej i ciężkiej spódnicy, w której nie będzie się dało jechać. W przypadku długiej spódnicy, najlepiej delikatnie ją podwinąć i spiąć z boku, na przykład spinką albo agrafką. Również przed jazdą w krótszej, ale rozkloszowanej spódnicy, lepiej ją podpiąć. W ten sposób uniknie się ciągłego podwiewania spódnicy, co może być naprawdę irytujące. Oczywiście, można brzeg spódnicy trzymać w ręku, ale zdecydowanie bezpieczniejsze będzie spięcie materiału agrafką. W sklepach można dostać również specjalne klipsy służące do podpięcia brzegu spódnicy w taki sposób żeby nie dawała się powiewom wiatru. Świetnym, domowym sposobem na obciążenie spódnicy, tak żeby jej nie podwiewało, jest zawinięcie we fragment tkaniny monety, a następnie obwiązanie jej gumką. Kobiety, które wolą węższe, bardziej obcisłe kroje, przed wyruszeniem na rowerową przejażdżkę muszą się upewnić, że spódnica jest odpowiednio elastyczna i umożliwia swobodne pedałowanie. Trzeba też pamiętać, że spódnica nie może być zbyt krótka, żeby podczas pedałowania nie odsłaniała bielizny. Najlepsza będzie spódnica sięgająca za kolano. Dla miłośniczek krótkich spódnic dobrym pomysłem jest założenie pod spódnicę legginsów. Nie bez znaczenia jest materiał, z którego jest uszyta spódnica albo sukienka. Na rower lepiej nie zakładać spódnic jedwabnych i lnianych, ponieważ te materiały bardzo szybko się gniotą i po zejściu z roweru będą wyglądały nieestetycznie i niechlujnie.