Jak obronić się przed atakującym psem jadąc na rowerze?

Lato to czas, w którym rowerzyści częściej decydują się na długie wycieczki po lasach i bezdrożach. Jest to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu i ruch na świeżym powietrzu, jednak takie wycieczki mogą się wiązać z pewnymi niebezpieczeństwami. Podróżując z dala od ludzkich siedlisk, w parkach i na wsiach, niestety często można natknąć się na agresywne psy, bezpańskie lub takie, których właściciele nie mają wystarczająco wyobraźni, aby spodziewać się po swoim pupilu, że może on kogoś zaatakować. W związku z tym warto wiedzieć, co mieć przy sobie i jak zachować się w przypadku ataku psa.

Co warto mieć przy sobie w trakcie wycieczki rowerowej?

Podczas wycieczki oczywiście niezbędne są podstawowe narzędzia, pompka, jedzenie oraz picie. Jednak co trzeba mieć ze sobą, żeby poradzić sobie z ewentualnym atakiem psa? Na taką okoliczność może przydać się gaz pieprzowy, który skutecznie odstraszy psa, otumani go, a tym samym rowerzysta zyska czas na ucieczkę. Najlepiej sprawdzi się gaz żelowy, ponieważ w razie wiatru, gaz nie zostanie skierowany w kierunku broniącego się rowerzysty. Dodatkowo żel oblepi futro agresora, przez co będzie on zaabsorbowany nim na dłuższy czas. Na wypadek ataku psa dobrze sprawdzi się również pistolet hukowy albo pałka, za pomocą której będzie można odgonić atakującego czworonoga. Poza tym w sklepach dostępne są specjalne urządzenia do odstraszania psów, które wysyłają wysokie dźwięki, jednak ich skuteczność jest dość wątpliwa. Trzeba pamiętać, że w takiej sytuacji, rowerzysta ma prawo bronić się wszystkimi narzędziami, nawet takimi, które mogłyby zranić  psa lub zadać mu ból.

Jak się zachować, gdy pies zaatakuje?

Najważniejszą zasadą, jakiej należy przestrzegać jest zachowanie spokoju. Wpadnięcie w panikę nie dość, że nie odstraszy psa, ale może go jeszcze bardziej zaniepokoić i rozwścieczyć, przez co może stać się on jeszcze bardziej agresywny. Jeśli pies zaatakuje w czasie jazdy, warto utrzymać stałe tempo i nie wykonywać żadnych gwałtownych, niekontrolowanych ruchów. Warto pamiętać, że pies zazwyczaj broni swojego terytorium, więc raczej nie będzie gonił roweru dalej niż w najbliższej okolicy swojego miejsca zamieszkania. Nie jest dobrym pomysłem kopanie psa. Może on wtedy złapać za nogawkę, lub co gorsza, za nogę, a to zapewne skończy się utratą panowania nad rowerem i upadkiem. Poza tym siła, z jaką można uderzyć psa jadąc na rowerze, nie będzie raczej na tyle duża, żeby uszkodzić agresora i zniechęcić go do dalszej gonitwy.

Tagi: .