Rower a kalorie. Ile spalasz podczas jazdy na rowerze?

Jazda na rowerze, to chyba jedna z najprzyjemniejszych metod na zgubienie kilku dodatkowych kilogramów po zimie. Oprócz tego ma jeszcze kilka dotykowych zalet, które szczególnie mogą przypaść do gustu wszystkim miłośniczkom miejskich wycieczek.

Na początek najważniejsza informacja. Tak, jazda na rowerze pomaga palić kalorie. Jazda na rowerze jest doskonale poprawia naszą kondycję, pozwala pozbyć się zbędnych kilogramów, a przebywanie ruch na świeżym powietrzu wspaniale dotleni cały organizm.

No dobra, ale jak pozbyć się niechcianych kilogramów. Podczas długiego wysiłku na rowerze spalamy kolekcjonowany miesiącami tłuszcz na udach i pośladkach. Co ciekawe, jazda na rowerze zwalcza też cellulitis i efektownie wymodeluje naszą sylwetkę.

Jak zatem jeździć by efekty były zauważalne? Na początek pierwsza żelazna zasada, której trzeba przestrzegać przy każdej aktywności fizycznej.
Konsekwencja!! Tylko regularna jazda na rowerze, min. 3 razy w tygodniu po 30-40 min sprawi, że zaczniesz dostrzegać, że Twoje ciało się zmienia. Pamiętaj, że tłuszcza zaczynamy spalać dopiero po 30 min jazdy. I na zachętę- godzina rowerowego wysiłku, to ok. 400 spalonych kalorii.

A co z techniką jazdy? Jazda na rowerze pomoże schudnąć, jeśli cały czas będziemy pedałować i trzymać stałe tempo. Najlepiej osiągnąć je pokonując miejskie ścieżki rowerowe. Jeżeli chcemy wymodelować pośladki i uda, to jazda pod górkę i zmiana tempa tylko to ułatwi.

Jazda na rowerze poza spadkiem wagi przynosi niezliczone korzyści dla organizmu. Poprawia jakoś snu, poprawia kondycję. I co ważne, będziesz miała więcej energii każdego dnia. Najlepsze efekty uzyskasz jak połączysz rower na odchudzanie z odpowiednią dietą, wtedy waga zacznie spadać znacząco.

I jeszcze jedna rzecz, szczególnie dla tych, które mają stresującą prace i spędzają dużo czasu za biurkiem. Dzięki rowerowym wycieczkom, stajemy się bardziej odporne na zmęczenie, a do tego łatwiej znosimy sytuacje stresowe. A poza tym, co może być bardziej przyjemnego, niż obcowania z naturą? 🙂